Pytanie, "czy autyzm to choroba", jest jednym z kluczowych dla zrozumienia i akceptacji osób w spektrum. Odpowiedź na nie ma fundamentalne znaczenie nie tylko dla terminologii medycznej, ale przede wszystkim dla sposobu, w jaki społeczeństwo postrzega i wspiera osoby autystyczne. Aktualna wiedza medyczna i psychologiczna jednoznacznie wskazuje, że autyzm nie jest chorobą, a zrozumienie tej różnicy otwiera drogę do bardziej empatycznego i skutecznego podejścia.
Autyzm to nie choroba, lecz zaburzenie neurorozwojowe klucz do zrozumienia spektrum
- Autyzm jest zaburzeniem neurorozwojowym, a nie chorobą psychiczną ani fizyczną, wynikającym z odmiennej budowy i funkcjonowania mózgu.
- W najnowszej klasyfikacji ICD-11 autyzm określany jest jako "zaburzenie ze spektrum autyzmu" (ASD), co podkreśla jego różnorodność i indywidualne profile funkcjonowania.
- Nie można go "wyleczyć", ponieważ nie jest to choroba; wsparcie koncentruje się na poprawie jakości życia, rozwijaniu umiejętności i adaptacji.
- Przyczyny autyzmu są wieloczynnikowe, z silnym podłożem genetycznym oraz wpływem czynników środowiskowych, a nie błędami wychowawczymi.
- Postrzeganie autyzmu w ramach koncepcji neuroróżnorodności pomaga w budowaniu akceptacji i zrozumienia dla odmiennego sposobu rozwoju.
Autyzm: kluczowe pytanie i jego definicja
Wprost i bez niedomówień: Autyzm to nie choroba, a zaburzenie neurorozwojowe
Zacznijmy od sedna: autyzm nie jest chorobą. To niezwykle ważna informacja, którą jako ekspert w dziedzinie wsparcia osób w spektrum autyzmu zawsze staram się podkreślać. Autyzm jest klasyfikowany jako zaburzenie neurorozwojowe. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim to, że wynika on z odmiennego sposobu budowy i funkcjonowania mózgu. Nie jest to stan, który można "złapać" czy "wyleczyć" jak grypę. Jest obecny od wczesnego dzieciństwa i stanowi trwałą cechę osoby, wpływając na to, jak przetwarza ona informacje, komunikuje się i wchodzi w interakcje ze światem. To odmienność, a nie defekt, który można usunąć.
Czym jest spektrum autyzmu (ASD)? Zrozumienie kluczowej koncepcji
Kiedy mówimy o autyzmie, zawsze używamy terminu "spektrum autyzmu" (ASD). Ta koncepcja jest kluczowa, ponieważ doskonale oddaje niezwykłą różnorodność osób autystycznych. Spektrum oznacza, że nie ma dwóch identycznych osób w spektrum autyzmu. Każda osoba ma swój unikalny profil funkcjonowania, mocne strony i wyzwania. Objawy mogą być bardzo zróżnicowane od osób wymagających intensywnego wsparcia w codziennym życiu, po te, które funkcjonują bardzo samodzielnie, a ich autyzm jest często niezauważalny dla otoczenia. To właśnie dlatego tak ważne jest indywidualne podejście i zrozumienie, że spektrum to nie tylko "lekki" lub "ciężki" autyzm, ale cała gama możliwości i potrzeb.Neuroróżnorodność dlaczego postrzegamy autyzm inaczej niż kiedyś?
W ostatnich latach coraz mocniej zakorzenia się w świadomości społecznej i naukowej koncepcja neuroróżnorodności. To podejście, które zmienia perspektywę postrzegania autyzmu z czysto medycznego deficytu na odmienny, nieneurotypowy sposób rozwoju i postrzegania świata. Zamiast skupiać się wyłącznie na "brakach" czy "problemach", neuroróżnorodność promuje akceptację i docenianie unikalnych cech i talentów osób autystycznych. Uważam, że to podejście jest niezwykle cenne, ponieważ pomaga budować społeczeństwo bardziej włączające, gdzie różnice są szanowane, a nie stygmatyzowane. To nie oznacza ignorowania wyzwań, ale raczej szukanie wsparcia, które pomaga osobom w spektrum rozwijać się w zgodzie ze sobą, zamiast próbować ich "naprawiać" czy "dostosowywać" do neurotypowej normy.

Autyzm w świetle medycyny: jak klasyfikują go eksperci?
Od ICD-10 do ICD-11: jak zmienia się oficjalna klasyfikacja i co to oznacza w praktyce?
Klasyfikacja medyczna autyzmu przeszła znaczącą ewolucję, co jest odzwierciedleniem pogłębiającej się wiedzy na temat tego zaburzenia. W poprzedniej wersji, ICD-10, autyzm był dzielony na kilka osobnych kategorii, takich jak autyzm dziecięcy, autyzm atypowy czy zespół Aspergera. Było to często źródłem nieporozumień i nie zawsze oddawało rzeczywistą złożoność spektrum.
Najnowsza klasyfikacja, ICD-11, wprowadza istotną zmianę, integrując wszystkie te formy w jedną, spójną kategorię: "zaburzenie ze spektrum autyzmu" (ASD). Ta zmiana jest niezwykle ważna, ponieważ podkreśla ciągłość i spektralny charakter autyzmu, odchodząc od sztywnych podziałów. W praktyce oznacza to, że diagnoza w ICD-11 jest bardziej szczegółowa i uszczegóławiana o informacje dotyczące poziomu funkcjonowania intelektualnego oraz językowego danej osoby. Dzięki temu diagnoza staje się bardziej precyzyjna i lepiej odzwierciedla indywidualne potrzeby. W Polsce obecnie trwa okres przejściowy na wdrożenie ICD-11, więc możemy spotkać się jeszcze z terminologią z ICD-10, ale kierunek zmian jest jasny.
- ICD-10: Osobne kategorie (np. autyzm dziecięcy, zespół Aspergera).
- ICD-11: Jedna kategoria "Zaburzenie ze spektrum autyzmu" (ASD), z dodatkowymi specyfikatorami dotyczącymi funkcjonowania intelektualnego i językowego.
Zaburzenie neurorozwojowe vs. choroba psychiczna: kluczowe różnice, które musisz znać
To jeden z najważniejszych punktów, który pomaga zrozumieć naturę autyzmu. Autyzm to nie choroba psychiczna. Różnice są fundamentalne i wynikają z odmiennej genezy i charakteru tych stanów. Autyzm, jako zaburzenie neurorozwojowe, wynika z odmiennej budowy i funkcjonowania mózgu, a jego cechy są obecne od wczesnego dzieciństwa. To wrodzona, trwała cecha, która wpływa na sposób przetwarzania informacji i interakcji ze światem.
Choroby psychiczne natomiast to zmiany w myśleniu, nastroju czy zachowaniu, które mogą pojawić się w różnym wieku, często w odpowiedzi na czynniki środowiskowe, stres czy predyspozycje genetyczne. Co więcej, chcę wyraźnie podkreślić, że autyzm nie jest formą schizofrenii. Osoby w spektrum autyzmu nie doświadczają objawów takich jak omamy czy urojenia, które są charakterystyczne dla schizofrenii. To mit, który niestety wciąż pokutuje w społeczeństwie i jest niezwykle krzywdzący.
| Cecha autyzmu | Cecha choroby psychicznej |
|---|---|
| Odmienna budowa i funkcjonowanie mózgu | Zmiany w myśleniu, nastroju, zachowaniu |
| Obecny od wczesnego dzieciństwa | Może pojawić się w różnym wieku |
| Trwała cecha neurorozwojowa | Może mieć charakter epizodyczny, nawracający lub przewlekły |
| Wpływa na sposób przetwarzania informacji i interakcji | Wpływa na funkcjonowanie psychiczne i społeczne |
| Nie jest "wyleczalny" | Wiele chorób psychicznych jest uleczalnych lub poddaje się terapii |
Czy autyzmowi mogą towarzyszyć inne problemy zdrowotne?
Choć autyzm sam w sobie nie jest chorobą, to osoby w spektrum autyzmu, podobnie jak populacja ogólna, mogą doświadczać innych problemów zdrowotnych. Niestety, często są one nawet bardziej narażone na pewne współwystępujące schorzenia. Mogą to być choroby psychiczne, takie jak depresja, zaburzenia lękowe, ADHD czy zaburzenia odżywiania, które wymagają oddzielnej diagnozy i wsparcia psychologicznego lub psychiatrycznego. Ponadto, częściej obserwuje się u nich problemy somatyczne, np. epilepsję, problemy trawienne, zaburzenia snu czy nadwrażliwość sensoryczną, która może prowadzić do trudności w codziennym funkcjonowaniu. Ważne jest, aby pamiętać, że te współwystępujące problemy nie są częścią autyzmu, ale mogą znacząco wpływać na jakość życia osoby w spektrum i wymagają kompleksowej opieki medycznej.
Skąd się bierze autyzm? Obalamy mity na temat przyczyn
Rola genów: czy autyzm jest dziedziczny?
Nauka jednoznacznie wskazuje na silny komponent genetyczny w etiologii autyzmu. Badania nad bliźniętami i rodzinami pokazują, że odziedziczalność autyzmu szacowana jest na 40-80%. To oznacza, że geny odgrywają bardzo dużą rolę w predyspozycjach do rozwoju ASD. Co więcej, zidentyfikowano już ponad 1000 genów, które są związane z ryzykiem wystąpienia spektrum autyzmu. Nie ma jednak jednego "genu autyzmu" to złożona interakcja wielu genów, które w różny sposób wpływają na rozwój mózgu. Zrozumienie tego aspektu jest kluczowe, aby odejść od szkodliwych mitów i skupić się na naukowo potwierdzonych przyczynach.Czynniki środowiskowe i okołoporodowe: co mówi nauka?
Oprócz genów, w rozwoju autyzmu rolę mogą odgrywać również czynniki środowiskowe, prenatalne i okołoporodowe. Należy jednak podkreślić, że są to czynniki ryzyka, a nie bezpośrednie przyczyny, i ich wpływ jest zazwyczaj mniejszy niż czynników genetycznych. Mogą one zwiększać prawdopodobieństwo wystąpienia autyzmu u osób z genetycznymi predyspozycjami. Do takich czynników zalicza się:
- Zaawansowany wiek rodziców: Zarówno matki, jak i ojcowie w starszym wieku mogą mieć nieco zwiększone ryzyko posiadania dziecka w spektrum autyzmu.
- Infekcje w czasie ciąży: Niektóre infekcje wirusowe lub bakteryjne u matki w ciąży mogą wpływać na rozwój płodu.
- Komplikacje porodowe: Niska masa urodzeniowa, niedotlenienie okołoporodowe czy przedwczesny poród to czynniki, które również bywają wiązane z wyższym ryzykiem ASD.
- Ekspozycja na niektóre substancje chemiczne: Badania sugerują, że ekspozycja na pewne toksyny środowiskowe w okresie prenatalnym może mieć wpływ.
Ważne jest, aby pamiętać, że te czynniki same w sobie nie "powodują" autyzmu, ale mogą wchodzić w interakcje z predyspozycjami genetycznymi, wpływając na rozwój neurorozwojowy.
Dlaczego teoria o "winie rodziców" jest krzywdząca i nieprawdziwa?
Niestety, przez wiele lat w społeczeństwie, a nawet w części środowiska naukowego, pokutował niezwykle krzywdzący mit o tzw. "zimnych matkach". Teoria ta sugerowała, że autyzm jest wynikiem błędów wychowawczych, braku emocjonalnego zaangażowania rodziców, zwłaszcza matek. Chcę to podkreślić z całą mocą: ta teoria jest absolutnie nieprawdziwa i szkodliwa! Dzisiejsza nauka jednoznacznie dowodzi, że autyzm ma podłoże neurobiologiczne i genetyczne. Obwinianie rodziców za autyzm ich dziecka jest nie tylko niezgodne z faktami, ale także powoduje ogromne cierpienie i poczucie winy u osób, które i tak mierzą się z wieloma wyzwaniami. Jako Maciej Jabłoński, zawsze będę walczył z takimi szkodliwymi przekonaniami, promując rzetelną wiedzę i wsparcie dla rodzin.
Jeśli nie "leczenie", to co? Jak wygląda wsparcie osób w spektrum autyzmu?
Dlaczego nie mówimy o "leczeniu" i "wyleczeniu" autyzmu?
Skoro autyzm nie jest chorobą, to naturalnie nie możemy mówić o jego "leczeniu" czy "wyleczeniu". To bardzo istotna kwestia, która odróżnia autyzm od schorzeń, w których celem jest eliminacja patogenu lub przywrócenie zdrowia. Autyzm jest trwałą cechą neurorozwojową, która towarzyszy osobie przez całe życie. Jest częścią jej tożsamości, wpływa na sposób, w jaki doświadcza świata i wchodzi w interakcje. Moim zdaniem, próba "wyleczenia" autyzmu byłaby nie tylko niemożliwa, ale i nieetyczna, ponieważ oznaczałaby próbę zmiany istoty osoby. Zamiast tego, skupiamy się na wsparciu, które pomaga osobom w spektrum rozwijać się i funkcjonować w społeczeństwie.
Terapia, wsparcie, akceptacja: na czym polega realna pomoc?
Realna pomoc dla osób w spektrum autyzmu koncentruje się na terapii, wsparciu i budowaniu akceptacji. Celem nie jest "usunięcie autyzmu", ale pomoc w rozwijaniu umiejętności, które pozwolą osobie w spektrum na jak najbardziej samodzielne i satysfakcjonujące życie. Istnieje wiele skutecznych form wsparcia, dostosowanych do indywidualnych potrzeb i wieku:
- Terapia behawioralna (np. Stosowana Analiza Zachowania - ABA): Pomaga w rozwijaniu umiejętności społecznych, komunikacyjnych i adaptacyjnych, a także w redukcji zachowań trudnych.
- Terapia zajęciowa: Skupia się na rozwijaniu umiejętności niezbędnych w codziennym życiu, takich jak samoobsługa, organizacja czy radzenie sobie z wyzwaniami sensorycznymi.
- Terapia logopedyczna: Wspiera rozwój mowy i komunikacji, zarówno werbalnej, jak i niewerbalnej.
- Integracja sensoryczna: Pomaga osobom w spektrum lepiej przetwarzać bodźce sensoryczne, co często jest dla nich wyzwaniem.
- Trening Umiejętności Społecznych (TUS): Uczy, jak nawiązywać i podtrzymywać relacje, rozumieć sygnały społeczne i radzić sobie w różnych sytuacjach społecznych.
- Wsparcie psychologiczne: Pomaga w radzeniu sobie z emocjami, stresem, lękiem czy depresją, które mogą współwystępować z autyzmem.
Wszystkie te działania mają na celu poprawę jakości życia, zwiększenie samodzielności i umożliwienie pełniejszego uczestnictwa w społeczeństwie.
Cel wsparcia: nie "naprawa", a poprawa jakości życia i samodzielności
Podsumowując, głównym celem wszelkich działań wspierających osoby w spektrum autyzmu jest nie "naprawa" czy "usunięcie autyzmu", ale maksymalna poprawa jakości ich życia i zwiększenie samodzielności. Chodzi o to, aby pomóc im w rozwijaniu ich mocnych stron, adaptacji do środowiska, a także w radzeniu sobie z wyzwaniami, które wynikają z odmiennego funkcjonowania. Ważne jest, aby wsparcie było holistyczne, indywidualnie dopasowane i oparte na akceptacji. Jako Maciej Jabłoński wierzę, że tylko takie podejście pozwala osobom w spektrum autyzmu w pełni rozwinąć swój potencjał i żyć w sposób satysfakcjonujący, z poszanowaniem ich unikalnej tożsamości.

Najczęstsze mity i błędne przekonania o autyzmie
Mit: Autyzm to rodzaj schizofrenii lub upośledzenia umysłowego
To jeden z najbardziej uporczywych i szkodliwych mitów. Chcę raz na zawsze rozwiać wszelkie wątpliwości: autyzm nie jest ani schizofrenią, ani automatycznie nie oznacza upośledzenia umysłowego. Jak już wspomniałem, autyzm to zaburzenie neurorozwojowe, a schizofrenia to choroba psychiczna charakteryzująca się omamami, urojeniami i dezorganizacją myślenia objawami, których osoby w spektrum autyzmu nie doświadczają. Co do upośledzenia umysłowego, to poziom intelektualny osób w spektrum jest niezwykle zróżnicowany. Mamy osoby z niepełnosprawnością intelektualną, ale także osoby o przeciętnych, a nawet ponadprzeciętnych zdolnościach intelektualnych. Wielu autystycznych geniuszy w historii i współczesności jest dowodem na to, że inteligencja i autyzm nie wykluczają się wzajemnie. To, co często jest mylone z upośledzeniem, to trudności w komunikacji i interakcjach społecznych, które mogą sprawiać wrażenie niższych zdolności poznawczych.
Mit: Osoby w spektrum nie odczuwają emocji i nie potrzebują relacji
To kolejny, bardzo krzywdzący mit. Osoby autystyczne odczuwają emocje często nawet bardzo intensywnie i pragną bliskości oraz relacji, tak samo jak osoby neurotypowe. Różnica polega na tym, że mogą mieć trudności w ich wyrażaniu w sposób, który jest łatwo zrozumiały dla otoczenia, a także w nawiązywaniu i podtrzymywaniu relacji w neurotypowy sposób. Mogą unikać kontaktu wzrokowego, mieć problemy z interpretacją niewerbalnych sygnałów społecznych czy preferować samotność w pewnych sytuacjach, ale to nie oznacza braku uczuć czy potrzeby bycia kochanym i akceptowanym. Często ich sposób okazywania uczuć jest po prostu inny i wymaga od otoczenia większej uwagi i zrozumienia.
Mit: Z autyzmu się "wyrasta" jak wygląda dorosłość w spektrum?
Autyzm to stan trwały, który towarzyszy osobie przez całe życie. Nie jest to coś, z czego się "wyrasta" jak z dziecięcej choroby. Oczywiście, wraz z wiekiem, dzięki wsparciu, terapiom i własnym doświadczeniom, osoby w spektrum uczą się radzić sobie z wyzwaniami, rozwijają umiejętności i strategie adaptacyjne. Objawy mogą ewoluować, stawać się mniej widoczne, a osoba może funkcjonować coraz bardziej samodzielnie. Jednak autyzm pozostaje częścią jej tożsamości. W dorosłości autyzm może manifestować się np. trudnościami w znalezieniu i utrzymaniu pracy, nawiązywaniu romantycznych relacji, radzeniu sobie z biurokracją czy przeciążeniem sensorycznym w codziennym życiu. Wsparcie jest potrzebne na każdym etapie życia, choć jego forma i cele mogą się zmieniać.
Mit: Autyzm można rozpoznać po wyglądzie zewnętrznym
Absolutnie nie! Autyzm jest zaburzeniem niewidocznym. Osoby w spektrum autyzmu nie mają żadnych charakterystycznych cech fizycznych, które pozwoliłyby rozpoznać ich autyzm po wyglądzie. Wyglądają tak samo jak osoby neurotypowe. To, co bywa mylone z "wyglądem autystycznym", to czasem specyficzne zachowania, takie jak stereotypie ruchowe (np. kołysanie się, machanie rękami), unikanie kontaktu wzrokowego czy specyficzne mimika, ale to są elementy zachowania, a nie cechy fizyczne. Ten mit jest szczególnie szkodliwy, ponieważ prowadzi do powierzchownych ocen i stygmatyzacji, utrudniając wczesną diagnozę i akceptację.Zmiana perspektywy kluczem do zrozumienia i akceptacji
Jak prawidłowo mówić o autyzmie, by nikogo nie urazić?
Jako Maciej Jabłoński, zawsze podkreślam wagę języka, jakim posługujemy się, mówiąc o autyzmie. Odpowiednie słownictwo ma ogromne znaczenie dla budowania akceptacji i szacunku. Oto kilka wskazówek:
- Używaj języka "osoba przede wszystkim": Zamiast "autystyk" (które stawia diagnozę na pierwszym miejscu), mów "osoba w spektrum autyzmu" lub "osoba autystyczna". Podkreśla to, że mamy do czynienia z człowiekiem, a autyzm jest tylko jedną z jego cech.
- Unikaj języka patologizującego: Zamiast "cierpi na autyzm" (co sugeruje chorobę i ból), mów "ma autyzm" lub "jest w spektrum autyzmu". Autyzm nie jest cierpieniem, choć może wiązać się z wyzwaniami.
- Skup się na osobie, a nie na zaburzeniu: Zamiast "dziecko autystyczne" (które definiuje dziecko przez autyzm), mów "dziecko z autyzmem" lub "dziecko w spektrum autyzmu".
- Unikaj określeń wartościujących: Zamiast "normalne dziecko" w kontraście do dziecka z autyzmem, mów "dziecko neurotypowe" lub "dziecko bez autyzmu".
- Pamiętaj o spektrum: Zawsze używaj terminu "spektrum autyzmu", aby podkreślić różnorodność.
Przeczytaj również: Autyzm jest wrodzony: geny, nie szczepionki. Poznaj fakty.
Dlaczego zrozumienie, że autyzm nie jest chorobą, zmienia wszystko?
Zrozumienie, że autyzm to nie choroba, lecz zaburzenie neurorozwojowe i przejaw neuroróżnorodności, jest fundamentalne i zmienia wszystko. Po pierwsze, zmniejsza stygmatyzację. Kiedy autyzm nie jest postrzegany jako choroba, która wymaga "wyleczenia", zmienia się podejście społeczne z litowania się czy wykluczania na akceptację i włączanie. Po drugie, prowadzi do efektywniejszego wsparcia. Zamiast szukać cudownego leku, koncentrujemy się na rozwijaniu umiejętności, adaptacji środowiska i budowaniu mocnych stron osoby. Po trzecie, promuje włączające społeczeństwo, które docenia różnorodność i tworzy warunki dla pełnego uczestnictwa osób w spektrum. Jako Maciej Jabłoński wierzę, że tylko poprzez edukację i zmianę perspektywy możemy budować świat, w którym każda osoba, niezależnie od swojego sposobu funkcjonowania, czuje się wartościowa i ma szansę na spełnione życie.
